Co czytać po francusku?

Szukasz pomysłów na lektury, które możesz włączyć w naukę języka francuskiego? Nie pociąga Cię wizja pracy z “Małym Księciem”, który, choć jest niekwestionowanym księciem wśród książek i klasykiem literatury światowej, trochę Cię już znudził? Mam nadzieję, że lektura tego wpisu pomoże Ci znaleźć materiały idealne do językowego treningu, który jednocześnie kreatywnie zmęczy i zainspiruje. Blisko życia Masz mało czasu, więc przejdę do rzeczy. Sięgaj po to, co masz – a masz internet. Czytaj dobre blogi i komentarze do wpisów. Nie…

0 Komentarzy

29 językowych faktów o mnie

Jest w urodzinach coś takiego, że zawsze gdy spojrzę na kalendarz albo na wyświetlacz telefonu, cyfry układające się w tę wyjątkową dla mnie datę sprawiają, że czuję się bardzo uroczyście. W tym roku do radości dołączyła nutka nostalgii - to moje ostatnie urodziny z dwójką z przodu! Obłęd, bo wciąż doskonale pamiętam urodziny numer 10! Nie narzekam ani nie panikuję, bo myślę, że jestem w bardzo, bardzo dobrym momencie życia. I z tej okazji chciałabym zaprosić Was na małą…

38 komentarzy

Lekcje online – 4 powody, dla których kocham uczyć (się) przez Internet

Jeśli na naszych zajęciach zacznę nagle zmiękczać spółgłoski albo tańczyć salsę, potraktujcie to ze spokojem – nie zwariowałam, po prostu uczę się hiszpańskiego i ten język chwilowo mną owładnął!  Najważniejszy z powodów, dla których o tym piszę: chcę, żebyście wiedzieli, że jako nauczycielka wróciłam z powrotem w Wasze uczniowskie buty, do radości, którą czujecie z małych i dużych sukcesów i do problemów, z którymi spotykacie się w nauce.  Ja też mam milion rzeczy do zrobienia, dzieci do wychowania,…

7 komentarzy

Nasze lekcje – garść praktycznych informacji

W projektowanie kursów wkładam mój czas i serce. Staram się, by każdy Uczeń znalazł na moich zajęciach więcej niż to, czego szuka. Szanuję wasz czas i wasze potrzeby i tego samego oczekuję w zamian. Poniżej znajdziecie kilka zdań, które podsumowują moją filozofię pracy.  1. U mnie kupujesz kurs językowy, nie korepetycje.  Prowadzę działalność gospodarczą, której pełne dane możesz znaleźć tutaj. Wystawiam rachunki i odprowadzam należne podatki. Jeśli zdecydujesz się na uczestnictwo w kursie, zaproponuję ci umowę, w której szczegółowo…

0 Komentarzy

Uczę francuskiego. Jaka jest Twoja supermoc? #filologiabezściemy, odcinek 3

Mam wrażenie, że to nie my znajdujemy pracę, tylko praca znajduje nas – choć może myślę tak dlatego, że moja praca sprawia mi ogromną przyjemność. Jeśli chcecie przeczytać jak to się stało, że zostałam nauczycielką, zachęcam do dalszej lektury wpisu! Moja pierwsza uczennica miała na imię Ola, studiowała anglistykę i potrzebowała wsparcia w nauce na lektorat. Zaszywałyśmy się co tydzień w którymś z kątów biblioteki Collegium Novum, a rozwiązywaniu zadań towarzyszył szum klimatyzatora i bibliotecznych komputerów. Pamiętam, że…

2 komentarze

O Paryżu, studenckiej recydywie i Królowej Polski, czyli #filologiabezściemy część druga

Czwarte piętro bez windy. Szafa, fotel, tapczan, biurko. Talerz nektarynek, fajansowy czajnik, widok na wieżę kościoła, z której codziennie punkt dwudziesta pierwsza dzwonki grają Maryjo, Królowo Polski – to mój wrocławski kapitał na start. W pierwszym odcinku serialu #filologiabezściemy mieliście okazję dowiedzieć się, że do stolicy krasnali zagnało mnie serce po roku uprawiania związku, sponsorowanego przez PKP i chusteczki do nosa. Nie wiecie jednak, że zanim nastąpił ten radosny moment, w którym w pewną niedzielę wieczorem zamiast przez okno pociągu…

3 komentarze

Moje podwójne studia, czyli pierwsza część z cyklu #filologiabezściemy

Dwie uczelnie. Trzy indeksy. Tysiące godzin spędzone w akademickich ławkach. Milion łez. Bezsenne noce przed egzaminami. Pomazane wykresami, słówkami i cytatami zeszyty. Najlepsze imprezy. Wspaniali przyjaciele. Przerażające i piękne wnętrza. Napisane kolokwia. Niespodzianki i rozczarowania. Popołudnia i wieczory w bibliotece. Krew, pot i łzy wylane nad rozdziałami magisterki. Pierwsza praca. Zdobyty dyplom. I gdy wydaje się, że ta historia dobiega końca, chciałabym wszystko zacząć od początku – dla wszystkich, którzy w październiku pójdą na swoje pierwsze zajęcia historii…

2 komentarze

Dlaczego i jak uczę francuskiego

Niebieski samochód, czerwone paznokcie, biała koszula. W pracy zawsze za wcześnie i często do późna. W torebce zawsze nożyczki i kostka do gry. Ulubiony gadżet – papierowe kubki do kawy, bo o wiele ciekawiej jest losować czasowniki opisujące romans Christiana i Anastasii z pucharka w różowe kropki. Uzależniona od ludzi i płynącej z nich siły, której nigdy nie dałyby mi żadne papiery, nawet z najpiękniejszymi pieczątkami. Wiosną i latem udało mi się namówić pięć wyjątkowych dziewczyn, które zdecydowały…

0 Komentarzy

Jak NIE ogarniesz francuskiego

Dmuchnęłam na bloga i pod opadającym kurzem pokazał się nowy wpis. Przeczytasz? Dzisiaj o tym jak się NIE UCZYĆ francuskiego. Sposób pierwszy - uczysz się zrywami Początek roku, postanowienia: rzucę palenie, zacznę ćwiczyć, ogarnę wreszcie kuchenne szafki, znajdę zgubione skarpetki, pójdę (raz) do pracy pieszo, wypiję ciepłą kawę, zjem dwie czekoladki zamiast jednej... Zanim górnolotne cele ustąpią miejsca zwyczajnemu, sprawnemu funkcjonowaniu (o które zimą najtrudniej!), często przychodzi nam do głowy pomysł podjęcia się nauki języka. O, francuski! Czemu…

0 Komentarzy